Jutro. W pułapce nocy | John Marsden





W recenzji pierwszego tomu serii Jutro, wspomniałam, że książka mi się nie spodobała. Więc sięgnęłam po drugi tom, oczekując lepszej historii, większej akcji i lepszych dialogów/opisów.
Więc gdy skończyłam miałam mieszane odczucia.
To w końcu jak : Dobra czy Nie?




Ellie i jej przyjaciele nie znają losów dwójki, która musiała ich opuścić.
Jej najlepsza przyjaciółka jest w stanie śpiączki i leży w szpitalu. Nie wie co się z nią dzieje.
W tym właśnie momencie zaczyna się nowa faza wojny, w której oni przeżyli.
W wiadomościach już nie ma informacji o inwazji i wygląda na to, że reszta oswoiła się z myślą o wojnie w tamtym kraju.
Silnie wierząca i nieustraszona Robyn, szalenie inteligentny i zuchwały Homer, delikatna, ale i niesamowicie odważna Fi, oryginalny i dynamiczny Lee oraz tajemniczy i wrażliwy Chris nie odpuszczą im. I oczywiście Ellie, która musi dojrzeć i przekonać się, że to nie jest już żart.
Nadchodzi jesień. Noce stają się coraz dłuższe i nawet Piekło zacznie niedługo zamarzać.
Jedyną szansą zdaje się przyłączenie do jednej z grup partyzantów.
Czy porządek jaki tam zastaną da im nadzieję i cel, czy też może uświadczy tylko w przekonaniu, że wszystko nadal zależy wyłącznie od nich samych ?

Hmm... Okładka mnie nie przekonuje. Widzę oczywiście noc, czwórkę przyjaciół uciekających przed czymś. Nie, okładka mnie nie zachwyciła, nie zachęciła i po prostu już wiem, że mogli się postarać z dopracowaniem jej. No cóż... Może tekst będzie lepszy.

Znów mnie zanudzili. Przykro mi bardzo, ale chyba pomyliłam książki. Cóż, może będzie lepiej dalej. Strasznie denerwuje mnie Ellie, Chris, Fi oraz Lee. Jedyni bohaterzy, którzy mi się podobają to Robyn i Homer. Robyn ma ten swój charakter i mi się ona bardzo podoba. Homer jest takim ''masywnym'' chłopakiem, który ma również taki odmienny, unikalny styl. Oni mi się bardzo spodobali i oni podtrzymują tą książkę.

Książka jest trochę lepiej napisana niż wcześniejszy tom, ale nadal przydałaby się poprawka. Tym razem opisy są troszkę lepsze, dialogi da się przełknąć, ale i tak książka nie trzyma poziomu. Może to nie mój gatunek (choć lubię dosyć takie lektury)?
Jutro ma trochę mniej wad niż wcześniej i mam nadzieję, że jeśli będzie tak się wznosić i wchodzić po schodku w górę i w górę, stanie się bardzo dobrą lekturą, na jaką liczyłam. Mam taką nadzieję! :)

Podsumowując. Książkę da się przełknąć i jest dosyć lepiej napisana od poprzedniego tomu. Niestety, ale treść jest tak napisana, jak gęsta zupa, którą ledwie da się mieszać. Leży to i kwiczy.
Robyn i Homer nie dadzą sobie rady w tym trzymaniu i trzeba im pomóc - językiem, dialogami, opisami i bohaterami, którzy leniuchują sobie w Piekle, zamiast pomóc tej dwójce na wojnie.
Więc tak. Mi się książka nie spodobała, chociaż jest lepsza niż pierwsza część. Wam pozostawiam wybór przeczytania lub odłożenia książki. Bo książka balansuje pomiędzy linią : ''ZŁA/DOBRA''. Może następnym razem weźmie się w garść i zrobi ten pierwszy krok.

Ocena: 4/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz