Jutro | John Marsden




Już miesiące wcześniej przeczytałam tą książkę i ruszyłam do kolejnych tomów, bo książka z początku miała swój zarys, miała swój cel. Niestety w pierwszej części było to jeszcze trochę dopracowane. Trochę.



Jutro zaczęłam od razu, będąc ciekawa tych recenzji, które przeczytałam i czy są one prawdziwe. Z początku w okładce do gustu przypadł mi tylko kolor - taki słoneczny, miły. A to co było na okładce to tak... Nie podobał mi się ubiór dziewczyny, bo nie pasował do pola i tak jakoś... Przeszkadzał mi z nią ten widok na okładkę.

Jutro było bardzo podobne do słynnego ''Gone'' (tak słyszałam), którego nie czytałam. Nie wiem jak w tamtej książce jest, więc nie porównam, ale słyszałam dużo bardzo dobrych opinii o tej serii. Jutro z początku wydawało mi się być fajne. ''Taka opowieść, pomysł... Może wyjdzie fajnie''. Nie wyszło fajnie. Książka po paru rozdziałach okazała się być nudna i Ellie cały czas dawała niepotrzebne słowa, bez których książka może nawet byłaby lepsza.

Taką główną osobą jest Ellie, która opowiada nam o bardzo niespotykanej rzeczy. Grupka nastolatków, wraz z nią, udało się na biwak. Spostrzegli nawet na niebie samoloty, gdy byli na tym biwaku, ale nie przejęli się. Następnego dnia było piekło.
Grupa zobaczyła martwe zwierzęta, kompletnie opustoszałe miasteczko...  Ellie i inni musieli wrócić do Piekła - miejsca, do którego chodzą nieliczni ludzie. Muszą się tam chować i żyć na własną rękę, przeprowadzając czasami akcje dywersyjne.

Książka jest napisana łatwo, czyta się nawet przyjemnie i szybko. Niestety, nic się nie działo. Może pod koniec, ale kompletna pustka mnie zaskoczyła. Dodatkowo Ellie próbowała na siłę zaciekawić czytelnika.
Książka, gdyby była lepiej dopracowana i miała więcej akcji - byłaby lepsza.
Więc jak jesteście ciekawi i chcecie spróbować na własnej skórze, to proszę, ale ja nie polecam.

Ocena: 2/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!