Wybrani | C. J. Daugherty





Już, gdy po raz pierwszy trzymałam Wybranych w ręce, wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. Okładka wyglądała nieziemsko, a opis był zachęcający, więc od razu zabrałam się za lekturę. Dowiedziałam się również, że nasza autorka stworzyła tą książkę w ramach zakładu. Jej mąż oznajmił, że jak nie napisze tej powieści, to okaże się tchórzem. I nie dość, że wygrała zakład, książka okazała się bardzo fajna. :)



Główną bohaterką powieści jest Allie Sheridan, która jest straszliwą buntowniczką i cały czas robi szkody.Nie radzi sobie po zniknięciu kochanego brata i sprawia coraz większe problemy wychowawcze rodzicom. Nie pomaga zmiana szkół, kary czy kłótnie - Allie nadal zachowuje się bardzo buntowniczo. Aż do czasu, gdy złapano ją na gorącym uczynku, gdy niszczyła szkołę (drzwi od gabinetu dyrektora), rodzice postanowili dać ją do Akademii Cimmeria. Allie spiera się z tym, obiecuje poprawę, ale to nic nie daje. Rodzice odwożą ją do tej szkoły, a ona stała się szarą, nieśmiałą myszką. Całkowite przeciwieństwo początkowej postawy Allie.
Mimo początkowego strachu, Allie uznaje, że szkoła nie jest aż taka przerażająca, pomimo wielkiego toku nauczania i paru niemiłych dziewcząt. Nasza główna bohaterka zaprzyjaźnia się z Jo, a chłopcy okazują zainteresowanie jej osobą. Najbardziej jednak okazują to Sylvian, francuz, który jest bardzo pewny siebie i Carter, stały mieszkaniec Cimmeri, który jest bardzo cichy.
I Allie wydaje się, że znalazła swoje miejsce na ziemi.

Jednak w szkole zaczynają się dziać dziwne rzeczy, które Allie nie podejrzewałaby, że zaczną się dziać. Między nią, a pewnym chłopakiem wybucha ogromne uczucie. Allie zaczyna się dowiadywać o historii szkoły, w której była tajemnicza osoba...
Dodatkowo życie Allie jest w niebezpieczeństwie!  Czy nic się jej nie stanie? Jak sprawy potoczą się dalej?


Szczerze mówiąc, książka była nawet ciekawa. Nie wiem jednak, dlaczego zrobili tak wielki szum wokół niej, bo nie jest ona taka DOSKONAŁA. Panna Sheridan na początku podobała mi się jako buntowniczka i powinna taką być dalej w Cimmeri. Jednak denerwowała mnie momentami ta jej nieśmiałość i zawstydzenie. Chciałam ją tam przywrócić do normalności, buntowniczki, która jest odważna i nie ma lęku. Jednak nie umiem się przedostać do wnętrza książki.
Co do Jo, pod koniec uważałam ją za niezłą ładnie mówiąc - zdrajczynię o dwóch obliczach, która miała problemy przed Cimmerią. Taka doskonała, a jednak!
Sylvian wydawał mi się być od początku lizusem i chłopaczkiem od wykorzystywania dziewczyn. Tam był jeden taki moment, gdzie chciałam go walnąć w twarz!
Cartera również walnęłabym, ale w ramię. On pomimo skrytości i tajemnic, był jedynym normalnym (według mnie) w tej Akademii. Nie był debilem (jak francuz Sylvian, bez obrazy xD) i nie miał dwóch oblicz ( jak momentami Jo). Więc on mi się podobał najbardziej! :P

Książkę polecam, choć nie ma wielkich rewelacji. Akcja toczy się z pokoju, do biblioteki, po sale lekcyjne i takie tam. I ta książka kojarzyła mi się z ''Dziewczynami z Hex Hall'', chociaż nie było żadnych fantastycznych momentów, gdzie są wilkołaki, wampiry czy czarownice. Lecz podobnie główna bohaterka była w jakimś tam internacie i kojarzyło mi się momentami, bardzo dobitnie! ;/
Tak więc dla ciekawych, książka jest nawet niezła, lecz cudów nie ma. ;) Kto chce się przekonać, to niech bierze i czyta. Przekonajcie się sami.

Ocena: 6,5/10

Weronika Z.

Serwus! Nazywam się Weronika i jestem autorką Paradise with Books. Będzie mi niezmiernie miło Cię tu gościć!